Jak się buduje skuteczne zespoły?

Jennet Burghard and Lot Wielders

W Londynie holenderscy sportowcy hippiczni zdobyli dwadzieścia procent wszystkich medali olimpijskich przywiezionych przez reprezentacje tego kraju. Dwa srebrne medale i jeden brązowy.

Mieliśmy okazję pracować coachingowo z zespołami: jeździeckim, WKKW i jeździeckim paraolimpijskim nad następującym celem: „Zostać zespołem najlepszym, jak to tylko możliwe” .

Wyobraź sobie, że jesteś wspaniałym jeźdźcem, a twoją specjalnością jest ujeżdżanie. Dzień po dniu doskonalisz pozostawanie w pełnej harmonii z koniem po to, żeby uzyskać idealny rezultat na olimpiadzie. Stworzyłeś swoją własną ekipę z trenerem, stajennym, weterynarzem, kowalem, itp. Ujeżdżasz i szkolisz swoje konie każdego dnia i, albo to robisz w swojej własnej stadninie, albo w centrum jeździeckim. Masz ponad dwadzieścia pięć lat, już nie jesteś singlem, i jeśli chcesz, wyobraź też sobie, że masz już dzieci.

I nagle, kiedy zostajesz wybrany do reprezentacji narodowej, w szczególności do tej wyznaczonej na olimpiadę, wszystkie okoliczności się zmieniają. Jesteś teraz członkiem Holenderskiego Zespołu Jeździeckiego. Musisz nagle przebywać z innymi członkami zespołu przez około 10 dni. W pobliżu nie ma twojej własnej ekipy. Będziesz musiał teraz żyć w Wiosce Olimpijskiej i spotykać się oraz egzystować z tymi wszystkimi sportowcami z najwyższej półki. Będziesz musiał dzielić pokój z innym członkiem twojego zespołu. Z Wioski do stadniny jest ponad 45 minut drogi.

No więc, jak sobie z tym wszystkim poradzisz? W jaki sposób utrzymasz koncentrację? Jakie cechy musi mieć zespół, który pomoże ci w uzyskaniu twojego najlepszego wyniku, a być może jeszcze więcej: życiowego? Czego oczekujesz od swoich kolegów z zespołu, co im możesz dać od siebie? Co jest dla ciebie najważniejsze w kontekście członkostwa w tym zespole?

Tego dotyczył nasz program Coachingu: W jaki sposób ten zespół może dać z siebie wszystko co najlepsze, w tym właśnie momencie i poprzez każdego z jeźdźców?

Przy pomocy pomiarów wykonanych MindSonarem mogliśmy określić to bardzo precyzyjnie i w bardzo krótkim czasie. Zdobyliśmy wgląd w kryteria każdego z członków zespołu oraz wiedzę, które style myślenia są dominujące, a których brakuje. I zrobiliśmy to nie tylko, jeśli chodzi o pojedynczych zawodników, ale także w stosunku do kapitana, menedżera oraz weterynarzy. Następnie poprzez wspólne sesje, otrzymaliśmy nowe spojrzenie, zrozumienie i ustalenia.

Na przykład, w zespole, który osiągnął bardzo wysoki średni poziom metaprogramu „solo”, musisz się koniecznie dowiedzieć, jak dużo tego „solo”, każdy członek zespołu potrzebuje i kiedy. Wysoki wynik w metaprogramie „solo” oznacza, że osoba ma ogromną potrzebę koncentracji na swoich własnych sprawach i musi pracować w samotności, a inni nie mogą przeszkadzać. Zwykle ludzie sobie tego nie uświadamiają … po prostu zaczynają się denerwować, kiedy trzeba wykonywać wszystko wspólnie, jak na przykład: „Gdzie jemy śniadanie, obiad i kolację?”, albo „O której idziemy na trening?”.

Inny przykład różnic w stylach myślenia to: “ogólny” i “szczegółowy”. „Jak ci poszedł trening” – pyta członek zespołu z metaprogramem „szczegółowy”. „Fajnie” – odpowiada zawodnik z metaprogramamem „ogólny”. „Hmm” kontynuuje myślący „szczegółowo” zawodnik – „Dlaczego jesteś taki niemiły? Dlaczego nie odpowiadasz na moje pytania? Interesuje mnie jak ci poszedł trening. Więcej cię nie zapytam!”. Zawodnik myślący „ogólnie” nie wie o co chodzi, bo „fajnie”, było dokładnie tym określeniem, w jaki sposób poszedł mu trening, to była prawdziwa odpowiedź. W bardziej szczegółowy sposób przecież nie myśli.

Zrozumienie i wgląd w metaprogramy innych ludzi jest świetnym sposobem na to, żeby uniknąć  nieporozumień oraz, czego dowiedziałyśmy się przez ostatnie kilka lat, świetnym sposobem na budowanie ducha zespołu w atmosferze szacunku i empatii. Oczywiście działa to w przypadku każdego zespołu i w każdym kontekście, w przypadku zespołów menedżerskich, zespołów projektowych, sportowych. Ze sportowców wydobyło potrzebę, chęć, gotowość do nauki i doskonalenia się każdego dnia. Praca z nimi, to był dla nas zaszczyt.

Jennet Burghard and Lot Wielders